Król dżungli

nimbu1

W swoim zamyśle, chciałbym aby ta część bloga mówiła o tym, co tak naprawdę lubię – o butach. Chciałbym zabrać Cię czytelniku do świata, w którym razem zastanowimy się co takiego producent sprzętu sportowego chce ofiarować swojemu klientowi. Zamienimy super technologicznie skomplikowane terminy na prosty język, a przy tym… może dobrze będziemy się bawić?

Czyli pomysł pewnego japońskiego producenta na buta – wszelakiego? Trochę tak. Każdy z odcinków będzie głównie tekstowym wywodem na temat butów, które rozbierzemy na czynniki pierwsze, po czym zastanowimy się, dla kogo tak naprawdę powinny być one adresowane.

Gdyby świat biegowy, byś światem zwierząt ta historia zdecydowanie opowiadałaby o perfekcyjnym drapieżniku, eleganckim królu, przez którym pozostawia się wolne miejsce. Kimś na kogo patrzy się z dumą, lekką zazdrością, ale i ogromnym podziwem. Powitajmy Króla miejskiej dżungli:

NIMBUSA 17

nimbus_17-1024x448

Element, który wyróżnia tego drapieżnika to nowa skóra. System 3D Print Skeleton, czyli coś na pierwszy rzut oka przypomina gumę, którą została oblana cholewka. W praktyce jest to niezwykle elastyczny materiał, który jest formowalny – dopasowuje się do stopy użytkownika. W efekcie cała górna część buta doskonale oplata moją Twoją stopę, minimalizując jakiekolwiek ruchy w bucie, dbając o komfort. Wyobraź sobie miłą puchową poduszkę, która zakochała się w Twoich nogach i nie chce opuścić ich nawet na krok. Tak właśnie to działa. Czujne oko zauważy, że skóra naszego drapieżnika, niemal cała wykonana jest w tej technologii. Doskonałe dopasowanie, wszędzie.

asics_Gel-Nimbus_17_hardloopschoenen_demping_Heren_groen_06[1000x700]

Nawet przy sznurowadłach! Wspomniany system jest połączony z „oczkami” przez które przechodzą sznurówki. Gdy wiążesz buta, cholewka jeszcze dokładniej oplata Twoją stopę. Mniej ruchów stopy, mniej obtarć.

T507N 8501_ M GEL-NIMBUS 17_04

Siła króla dżungli tkwi w kręgosłupie. Lekkim, ale piekielnie mocnym Clutch Counter. Wyrzucony na zewnątrz zapiętek, został pozbawiony niepotrzebnych elementów, tak by zminimalizować jego wagę. Trzyma on kostkę w najbardziej newralgicznych miejscach, a dodatkowo jest pociągnięty delikatnie w stronę łuku stopy, ta by dodatkowo stabilizować stopę, by pracowała neutralnie. Myślisz sobie, że to nic takiego? Weź swojego buta, postukaj w jego piętę? Twardy? To zwykła tektura!

Piękna sierść to tylko część elementu, który wprawia w podziw, gdy patrzysz na tego drapieżnika. Nie chciałbyś stanąć przeciwko niemu. To co buduje jego siłę, to muskulatura. Ona sieje strach w przeciwnikach. W biegowej dżungli pewne terminy nie miały prawa się ze sobą pokrywać. Dynamika i amortyzacja. Ta pierwsza oznaczała zazwyczaj twardość, lekkość, poczucie prędkości. Wszystko to nakazywało szukać swojego nowego „nożnego” przyjaciela wśród butów lekkich, może trochę startowych, ale pozbawionych amortyzacji. Bo ta, była zazwyczaj domeną modeli treningowych, o wysokich dropach itd.

Neutrallaufschuh Asics Gel Nimbus 17 T507N8501

Lwia siła nowego Nimbusa do połączenie dwóch elementów, ukazane z pomocą dwóch kolorów na bucie. Kolor biały, to SuperSpeva – twarda pianka, której głównym zadaniem jest dbanie o efektywne wybicie, dynamikę. Chcąc zostać drapieżnikiem, musisz być szybki. Czym jednak będzie szybkość, bez poczucia bezpieczeństwa i komfortu? O to dba pianka znajdująca się bliżej podłoża, Solyte. Niezwykle miękka i amortyzująca, dba o to by wytłumić drgania i ochronić Twoją stopę przy każdym kontakcie z podłożem. Miksując te 2 zastosowania, Nimbus będzie miękki w trakcie klepania kilometrów, komfortowy nawet po dłuższym biegu, ale jednocześnie w każdej chwili gotowy do tego, by przyspieszyć, tak byś złapał swoją ofiarę.

Dodajmy do tego znak rozpoznawczy firmy Asics, GEL. To dodatkowy element amortyzujący, który na pierwszy rzut okna wygląda niczym galaretka. Nasz król dżungli ma go wiele, spójrz, wygląda to wręcz tak, jakby miało za chwilę opuścić tego buta, niemal się wylać! Zaleta? Ogromna! Gel nie traci bowiem swoich właściwości niezależnie od warunków pogodowych. Lubisz tego buta? Będzie on tak samo fajny zarówno latem, przy +30st, jak i zimą, gdy kreska spadnie mocno poniżej zera. Dzięki takiemu połączeniu, otrzymujesz buta, w którym spokojniej będziesz biegał 4 razy w tygodniu przygotowując się maratonu. Zrobisz w nim zarówno SB, jak i długie wybieganie. W nim również zaliczysz swój start!.

asics-gel-nimbus-17-t507n-8501

Sporo ciekawostek kryje się też od spodu Nimbusa. Linia, która przecina go wzdłuż to Guidance Line. But złapie Cię za rękę i będzie starał się idealnie poprowadzić każdy Twój krok. Zadba o to, by stopa pracowała naturalnie, a jednocześnie poprawi wybicie i dynamikę całego biegu. Dodatkowo jest połączony wraz z element trusstic. To usztywniają wstawka, dbająca o to, by but nie był elastyczny w linii poziomej. Nigdy się nie podda, zawsze będzie twardo trzymał w ryzach Twoją stopę, opiekując się nią.

Nasz drapieżnik wydaję się być niezniszczalny – wszystko dzięki gumie węglowej, która jest podstawoą AHAR+ . To z niego wykonana jest zewnętrzna strona podeszwy. Ma się nie ścierać, zapewniając doskonałe właściwości trakcyjne zawsze i wszędzie. Złożona z małych kostek, doskonale trzyma się nawierzchni i zapewnia odpowiednią przyczepność nawet gdy będzie grząsko lub ślisko. Sama podeszwa została też mocno ponacinana. Dopadając przeciwnika potrzebujesz maksymalnej elastyki, tylko ona zapewni prawdziwy ruch stopie, nie będzie jej krępować. Zamieni ciężką pracę, w sukces!

Do tej pory mogłeś spać spokojnie. Spokojny o swoje życie, marzenia, o swój wynik. To koniec. Nastała nowa era. Podobno buty same nie biegają. Podobno. Chcesz zaryzykować, by się przekonać?

Nimbus 17 T507N

Waga: 320g

Drop: 10mm

Stopa: Neutralna / Supinująca

Biegacz: 80kg + / osoba o dużej objętości kilometrowej

Reklamy

Z pamiętnika buta biegowego

Z pamiętnika buta biegowego.

20141202_184216

Przypatruje Ci się już od dłuższego czasu. Przejąłeś się tym co dzieje się na zewnątrz. W domu jest jakby cieplej, zmieniłeś chyba opony na zimowe…? Troszczysz się o siebie, masz grubszą kurtkę, zakładasz rękawiczki… i czapkę… A co ze mną?!

Ten dzień, gdy spotkaliśmy się, pamiętam jakby to był wczoraj. A teraz, jestem z Tobą od setek kilometrów. Nie jest trochę tak, że każdy trening jest NASZYM treningiem? Robię co mogę, gdy stawiasz każdy z kroków. Czasem, gdy tak odpoczywam sobie w półce, zastanawiam się, czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę, ile razy uratowałem Cię przed upadkiem? I nie mam na myśli tej chwili, gdy wzrokiem uciekałeś na Ankę!

Ostatni maraton, 35km, pamiętasz? Myślisz sobie pewnie: „Ach, przetrwałem tą ścianę, dałem radę!” Phi… udam, że to nie moja zasługa…

Wiesz do czego zmierzam, biegaczu?! Zadbaj o mnie!

Czasem, gdy Cię nie ma, lubię sobie porozmawiać z Twoimi koszulkami… czasem też, ze skarpetkami (choć one akurat, nie są zbyt rozmowne, non stop zmęczone… jak to mówią „cały dzień na nogach”) i doskonale wiem, że one wszystkie raz na kilka dni mogą jakoś doczekać się prania. Kiedy ja ostatni raz miałem okazję do kontaktu z wodą?! Nawet mi nie przypominaj ostatniego wieczoru! Robiłem co mogłem, żebyś się opanował i nie wychodził biegać w ten deszcz… to jak na złość, musiałeś rozplątać tego „pęka”…!

Tak nie wiele wystarczy, by dać mi trochę radości.

Mógłbyś zacząć od tego, by zacząć wyjmować ze mnie wkładki. Nie wiem o co im chodzi, ale odnoszę ostatnio wrażenie, że zależy im na kontakcie ze mną… dziwnie się do mnie kleją, a tyle razy im mówiłem, że nic ponad przyjaźń, na pewno z tego nie wyjdzie! Zrób im małe Saint Tropez, pamiętniki z wakacji!

744875711

A moje podeszwy? Sam biegasz po to, by stracić kilka kilogramów (i chyba Ci się udaje… bo ciężar który dźwigam, jakby mniejszy), ale moją wagą jakoś przejąć się nie chcesz. Wiem, że księżniczka, śpiąca na ziarnku grochu była „twarda”, ale mnie mógłbyś te kamyki w końcu wydłubać!

369297130

Nawet nie wiesz, jak wiele można zdziałać prostymi środkami.

Wiesz ile szczotek do zębów ma dentysta? Sto-ma-to-logiczne! I uparcie twierdzi, że po zużyciu są już do niczego! Ale dziś możesz mu pokazać, że wcale nie muszą kończyć swego żywota, a jedna wystarczy, by zdziałać cuda. Nim wyrzucisz kolejną do kosza, zaproś ją na randkę ze mną. Kilka prostych ruchów, w połączeniu z mydłem nada mi niemal identyczny blask, jak ten który miałem na sklepowej półce! Hondę jakoś potrafiłeś woskować pół dnia!

20141202_184930

Aaaaa byłbym zapomniał! Na koniec pamiętaj, by „wypchać” mnie jakimiś gazetami… najlepiej o ładniutkich, damskich biegówkach J szybciej wrócę w ten sposób do użytku!

20141202_185949

Sam spójrz, jak nie wiele potrzeba, by Darek, ten Twój kumpel, który też zaczął biegać, pomyślał, że masz nową parę butów!

Wiem, że może nie jestem siedmiomilowy, chyba już nie z tego roku, a i kolor mam nie modny… ale miłości podobno nie da się zmierzyć żadną miarą…?

Ale… Ty wcale nie myślisz o zakupach, prawda? Ani mi się waż, myśleć o nowych!!! Chyba, że masz ochotę na małe obtarcia ;)?

s01e01 pilot

Cześć!

Jestem Butopodawaczem. Człowiekiem, który niestety nie potrafi pewnych rzeczy ubrać w proste słowa.

Zakochany w bieganiu. Bez wzajemności.

Zapraszam Cię drogi czytelniku do uczty. Oto abstrakcyjny biegowy świat, oblany kolokwialnym sosem. I oprószony nutką subiektywizmu.